27 wrz 2014

wspomnienie lata


Hejka! Podczas gdy na większości blogów pojawiają się stylizację typowo jesienne, ja dodaje stylizację typowo letnią. Pewnie spytacie dlaczego. Przed wyjazdem do Hiszpanii udałam się na sesję ze znajomą. Postanowiłam ją zostawić właśnie na taki post jak dziś. Trochę taki typowo lifestylowy, ale myślę, że wam się spodoba, bo ostatnio skupiałam się tylko na postach typowo tematycznych i takich właśnie mi brakowało. 





Szkoła zaczęła się dobra, co każdy wie bardzo dobrze. U mnie koniec września to w szkole totalna masakra. W przyszłym tygodniu mam trzy sprawdziany, no chyba, że wypadnie nam wycieczka, to wtedy będą dwa, ale dochodzą też kartkówki. Krótko mówiąc nauczyciele dają nam w koś, ale trzeba się starać, bo teraz w trzeciej gimnazjum dosyć trudno, bynajmniej dla mnie. 




Każdemu pewnie przyjdzie w roku szkolnym pora, że powie dość. U mnie jak na razie nie było takiego momentu, nawet z tymi trzema sprawdzianami. Trzeba myśleć pozytywnie, bo w końcu za dwa i pół miesiąca święta! Taki lekki pozytyw tego roku szkolnego, że przerwa świąteczna w tym roku trwa prawie dwa i pół tygodnia, więc idealna długa przerwa, która się każdemu przyda. 




top i szorty - new yorker, torba - terranova, buty - deichamann

Co do bloga, to pewnie zauważyliście, że posty pojawiają się jeden na tydzień. To spowodowane jest tym, że po pierwsze w szkole siedzę dwa razy w tygodniu do 15, a dwa razy do 16, a po drugie ilością nauki i prac domowych jakie mam. Mam nadzieję, że rozumiecie mnie, że staram się pisać dla Was chociaż ten raz na tydzień i docenicie to. Oczywiście, gdy będę mieć luźniejszy tydzień i czas na zdjęcia i post to będę się starać o posty częściej. Mam w głowie miliony pomysłów na posty, których pewnie wystarczy do świąt, więc myślę, że wam się spodoba to co dla was szykuje. 

A jak u Was w szkole i ogólnie? Podobają wam się zdjęcia?

21 wrz 2014

czy warto być dobrym?


Ostatnio na lekcji polskiego, gdy pani kazała zapisać nam temat, którym było 'Czy warto być dobrym?' wiedziałam, że na pewno nie skończy na omawianiu tekstu z książki. Rozwinęła nam się na lekcji niezła dyskusja na ten temat. Mnie jako blogerkę, od razu zainspirowało mnie to do napisania posta. Dlatego według mnie dobrą rzeczą jest nosić ze sobą czegoś gdzie możemy zapisać nasze pomysły, które mogą przyjść tak jak na przykład mój, na lekcji. 




Dobrym być warto to wiadomo na pewno, ale czy zawsze wyjdzie nam to na dobre? Czy to dobro do nas wróci? W niektórych przypadkach tak się na pewno dzieje, dlatego warto być dobrym dla innych. Warto też wiedzieć dla kogo jesteśmy dobrym, bo zawsze może zdarzyć się tak, że ktoś wykorzysta to, że jesteśmy dobrym dla niego, więc pomyśli, że zrobimy dla niego wszystko. Ktoś może również wykorzystywać to, ze jesteśmy dobrzy, a ta osoba będzie dla nas zła, ale będzie wiedziała, że jej pomożemy, bo mamy dobre serce. Według mnie warto pomagać tym, którzy naprawdę tego potrzebują, na przykład fundacjom czy ludziom chory, ale zwykłe dobro jak podarowanie chorej, bezdomnej osobie kilku złotych na chleb też powinniśmy czynić, tak samo jak pomoc na co dzień, ale tu, bynajmniej ja tak sądzę należy trochę uważać.



W tekście, w którym omawialiśmy główny bohater najpierw pożyczył pieniądze znajomemu, który potrzebował do nowego auta, a okłamywał go mówiąc, że potrzebuje ich na coś ważnego. Żona bohatera go upomniała, żeby uważał komu pożycza, albo nie pożyczał ich wcale. W drugim fragmencie do bohatera przyszedł przyjaciel jego taty, który potrzebował pieniędzy na polisę, ale nie dostał ich, gdyż bohater pamiętał o tym co powiedziała mu żona i to samo powiedział staruszkowi. Na podstawie tego tekstu można stwierdzić czy warto być dobrym, bo warto na pewno, w końcu dobro wróci do nas prędzej czy później, ale wniosek jest taki : uważajmy dla kogo jesteśmy, aby nasze dobro nie zostało wykorzystane później przeciwko nam.


sweter - terranova, legginsy - h&m

A wy jak uważacie? Dobrze jest uważać czyniąc dobro dla innych bez uwagi?
Czy warto uważać będąc dobrym?

15 wrz 2014

nie jestem idealna, przykro mi

Ogólny ideał człowieka nie istnieje. Nie można spotkać kogoś, kto jest idealny dla wszystkich, ale można spotkać kogoś, kto jest idealny dla siebie.

Tak w ogóle to nie lubię słowa idealna, ale to ono chyba najlepiej opisze to o czym chciałam napisać dzisiejszego posta. Pomysł na niego pojawił się już dosyć wcześnie, gdy miałam jeszcze czas w wakacje, ale brakowało mi zawsze to zapału do napisania, to zdjęć, ale wreszcie mam i to i to.

Każdemu ideał kojarzy się człowiekiem pięknym, ze wspaniałym charakterem, dobrym sercem. Dużo dziewczyn, do których należę też ja, nazywa swoich idoli idealnymi, ale prawda taka, że nikt nie jest idealny, nawet oni. Nawet pani z okładki magazynu, nawet dziewczyny na Tumblrze. Może i nam wydają się te osoby idealne, ale tak naprawdę to nie są. To efekty pracy fotografa, wizażysty, stylisty i reszty sztabu. Ich charakter przedstawiają jako bardzo pomocny, manipulują słowami, żeby przedstawić ich w jak najlepszym świetle. Także nawet jakby ktoś z nas chciał wyglądać i być jak dziewczyna z okładki to mu się to nie uda, bo nawet dziewczyna z okładki, nie wygląda i nie jest jak dziewczyna z okładki. 






Przyznam się, że nadal miałam i mam polot na bycie idealną. Marzy mi się wyglądać jak dziewczyna z okładki czy na Tumblrze. Wiem, że nie uda mi się to, bo jednak nie zmienię niektórych elementów budowy swojego ciała. Trądzik (którego niestety mam), nie znika już od jakiś 6 lat, waga skacze jak szalona, do tego charakter, też nie za wspaniały. Wszystkie te moje niedoskonałości sprawiają, że jestem po prostu sobą, że jestem zwyczajna. Wierze, że się zmienię kiedyś, że będę miała to zaparcie to tego, aby wyglądać tak jak chce, że wreszcie pozbędę się trądziku, waga spadnie tak, żeby mnie zadowolić, ale mimo to i tak nie będę ideałem, bo IDEAŁY NIE ISTNIEJĄ! 





sweter - terranova, szorty - new yorker, buty i top - auchan

Teraz każdy na świecie dąży, żeby być tym ideałem, ale czy gdyby każdy nim był to na świecie byłoby tyle różnorodności? To, że nie jesteśmy idealni, ale jesteśmy po prostu sobą i jesteśmy zwyczajni sprawia, że jesteśmy jedyni w swoim rodzaju na tym świecie. Gdyby każdy był ideałem byłoby na świecie nudno, a tego nie chcemy. Więc zadajemy sobie pytanie czy naprawdę warto dążyć do bycia idealnym ? 


A jakie jest wasze zdanie na ten temat ? ;)

6 wrz 2014

nowy rok szkolny i małe postanowienia!


Krótko mówiąc zaczęło się! Mam na myśli nowy rok szkolny. Dla mnie to już ostatni rok w gimnazjum. Pamiętam jak dopiero co szłam do pierwszej klasy gimnazjalnej, a w tym roku szkolnym będę je kończyć. Czas biegnie bardzo szybko, to trzeba przyznać. Pewnie ani się nie obejrzę, a będą już egzaminy, których trochę się boje. Jak na razie od poniedziałku w szkole było nawet dobrze. Doszły nam dwie nowe nauczycielki i zmienił nam się wychowawca. Pierwsze kartkówki zapowiedziane, lektura też. Tylko jeszcze na WF nam się za bardzo nie chce ćwiczyć. 

Jednym z moim postanowień na ten rok szkolny są bardzo dobre i celujące oceny z dużej ilości przedmiotów, nawet tych trudniejszych, więc do nauki muszę się zabrać od początku. Wiadomo, że się nie chce, ale trzeba, bo potem do liceum punkty ważne, a chce dostać się do jednego z lepszych liceów, typowo humanistycznych, więc trzeba się postarać. 




Kolejnym postanowieniem na ten rok szkolny jest bycie zorganizowaną. Przychodzi mi to bardzo ciężko i często zapominam o kalendarzu po miesiącu. Chce, żeby w tym roku było inaczej, żebym znajdowała czas dla bloga i dla nauki. 




koszula - sinsay, plecak-house, koszulka-9893.pl, spodnie-terranova, buty - deichmann

I ostatnim postanowieniem jest, aby uwierzyć w siebie i swoje możliwości. Brać udział w większej ilości konkursów i być wolontariuszką na WOŚP. To nie tylko pomoże mi dostać się do wymarzonej szkoły, ale i pomoże mi w tym, że jednak gdy chce to potrafię!

A wy macie jakieś postanowienia na ten rok szkolny ?