13 mar 2015

some must haves

Ostatnimi czasami, długo myślałam nad tym jak się ubieram, jaki tak naprawdę jest mój styl. Chciałabym go trochę zmienić, aby był on prosty, minimalistyczny, a zarazem oryginalny. Rozmyślenia te doprowadziły mnie do takiego punktu, że jednak brakuje mi trochę rzeczy w mojej szafie. Zrobiłam krótki przegląd moich ulubionych sklepów i postanowiłam wam przedstawić rzeczy, które są idealne dla mnie, aby choć trochę mój styl zmienić. 


1. Sukienka w kwiatki (H&M, 59,90 zł)  - sukienki takie jak w stylu tej na powyższej sklejce od zawsze mi się podobały. Według mnie jest ona idealna na lato, jak i na wiosnę. W zimniejsze dni, spokojnie można założyć do niej ramoneskę, czy kurtkę dżinsową. Z butami podobnie. Pasuje ona do sandałów, jak i do trampek. Krótko mówiąc sukienka uniwersalna. 

2. Sandały na platformie (czasnabuty.pl, 99,90 zł) - według mnie to kolejna uniwersalna rzecz. Świetne do spódniczek, spódnic, szortów jak i spodni. Jako, że jestem wysoka i na razie nie czuję się zbyt komfortowo w wysokich obcasach, to stwierdziłam, że takie sandały, na platformie i nie wielkim słupku będą dla mnie świetne. 

3. Ramoneska (Sinsay, 139,90 zł) - ostatnio będąc na spacerze, zaczęłam myśleć nad zakupem ramoneski. Mimo tego, że kurtkę na wiosnę mam, i jest to moja ukochana parka z H&M, to stwierdziłam, że jednak to trochę elegantszych stylizacji nie będzie mi ona pasować. Jest to rzecz, która chyba każda dziewczyna powinna mieć w swojej szafie, właśnie ze względu na uniwersalność jej.

4. Czarne rurki z wysokim stanem (H&M, 79,90 zł) - pewnie zastanawiacie się dlaczego zwykłe czarne spodnie pojawiły się na mojej liście must haves, przecież każda osoba powinna takie mieć w swojej szafie. U mnie tak się składa, że takowych nie mam. Sama nie wiem czemu tak się stało, pewnie dlatego, że za każdym razem, kiedy idę na zakupy ulegam niebieskim dżinsom, bo nie mogę znaleźć czarnych, ale tym razem nie odpuszczę i zakupie czarne, bo zdecydowanie ich mi brakuje.

5. T-shirty (Zara, 29,90 zł) - zwykłe basic'owe t-shirty to kolejna rzecz, której w swojej szafie mam trochę za mało. Przeglądając stronę Zary, trafiłam na kilka takich, które idealnie trafiają mój gust. Są w białe lub czarne i mają na sobie jakiś mały ciekawy nadruk tekstowy, który sprawia, że są one nie do końca takie zwykłe.

6. Nike Roshe Run (Nike, 349 zł) - ostatnia, najdroższa rzecz z mojej listy must haves to buty. Krótko mówiąc uwielbiam buty, więc nie dziwmy się, że są ich aż dwie pary na tej liście. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ten model Nike, nie byłam do niego do końca przekonana, ale gdy widziałam coraz więcej zdjęć z nimi, i pomysłami jak można je zestawić to moje zdanie na nich temat od razu się zmieniło. Pewnie pomyślicie, że uległam presji tłumu, czy coś w tym stylu, Może i po części tak trochę było, ale nie zmienia to faktu, że te buty pasują praktycznie do wszystkiego i są mega wygodne (przymierzałam je ostatnio będąc w sklepie Nike haha).

A wam coś przypadło do gustu z tej listy ?

7 mar 2015

dreams


Tyle ile ja już miałam na tym blogu przerw, to chyba mało kto miał. Wszystko za sprawą mojego kochanego laptopa, ale teraz już go jakoś ogarnęłam i wszystko jest dobrze. Nawet nie wiecie, jak źle się czułam, nie mogąc dodać dla Was posta. Teraz postaram się pisać regularnie.  Mam nadzieję, że mi to wyjdzie i nawet egzaminy w kwietniu mi w tym nie przeszkodzą. Dziś przychodzę do Was z postem tematycznym.

Ile razy w waszej głowie pojawiała się myśl, że chcielibyście coś mieć, albo coś się stało? Na pewno więcej niż kilka razy. Każdy człowiek posiada marzenia, nie ważne czy jest dzieckiem czy jest dorosły. Z wiekiem nasze marzenia dojrzewają, tak jak my. Przecież dorosły nie pomyśli, że chciałby zostać księżniczką, a dziecko nie pomyśli o tym, aby posiadać najnowszy model samochodu. Według mnie marzenia są, rzeczą dla której warto żyć. Dają nam one siłę i motywację. Pomagają wierzyć w siebie i nasze możliwości. Nawet nie wiecie jaką radością może być dla człowieka spełnienie marzeń. Ja jedno z moich spełniłam, niecałe dwa lata temu, w Łodzi, na Atlas Arenie. Zobaczyłam człowieka, który dał mi wiarę, w to że możemy coś osiągnąć jeśli tylko tego bardzo chcemy. Był to Justin Bieber. Dla osób, które nie wiedzą, pochodzi on z małego miasta w Kanadzie, matka urodziła go w młodym wieku, a teraz jest on idolem dużej ilości nastolatek na całym świecie, a także spełnia on swoje marzenia. Mi było wielką radością, gdy ujrzałam go na scenie. Po koncercie, pomimo zmęczenia czułam się świetnie, bo spełniłam jedno ze swoich marzeń. Marzenia nie są tylko dla głupich, bo jeśli jest się mądrym to można je spełnić, wystarczy tego chcieć z całego serca.







szalik - new yorker, t-shirt - zara, jeansy - h&m, buty - deichmann

A czy wam spełniło się już jakieś marzenie, bądź macie w planach jego spełnienie ?