20 cze 2015

happy b-day cvte olga!


Hejka kochani! W ostatni czwartek (18 czerwca) minął rok odkąd mam bloga. Powiem Wam, że sama nie wierzę, że aż tak długo wytrzymałam z blogiem. Zazwyczaj gdy jakiegoś zakładałam moje blogowanie kończyło się po miesiącu, dwóch. Tego założyłam w sumie spontanicznie. Siedziałam przed laptopem i w sumie stwierdziłam, że to jest całkiem dobry pomysł. Tak powstała Cvte Olga. Nazwa nawet nie pamiętam już jak powstała. Chciałam coś krótkiego, chwytliwego i wymyśliłam właśnie taką. Przeglądając posty sprzed roku, zauważyłam, że zmienił się i mój styl pisania i zdjęcia. Początkowo pomysły na posty przychodziły mi dosyć ciężko, a teraz inspiracje przychodzą mi znikąd. Zaczęłam się rozwijać w fotografii, jak i zaczęłam w jakimś stopniu rozumieć kody CSS. Blog sprawił, że zaczęłam być bardziej w siebie wierzyć, jak i stałam się w jakimś stopniu bardziej pewna. Nie zwracam już jakoś uwagi na złośliwe komentarze, umiem je przyjąć i ewentualnie coś poprawić. Chciałabym podziękować moim 124 obserwatorom, oraz wszystkim innym, którzy w jakimś stopniu sprawili, że na moim liczniku pojawiło się ponad 20 tysięcy wyświetleń. Tak naprawdę blogowi zawdzięczam bardzo dużo i w ogóle nie żałuję tego, że go założyłam, wręcz przeciwnie jestem z siebie dumna, że go założyłam!








(t-shirt - zara, spodnie - cubus, torebka - zalando even&odd, buty - vans, bransoletka - tu, okulary przeciwsłoneczne - tu)

Podobają Wam się zdjęcia?

13 cze 2015

blogi łączą ludzi / konkurs


Tydzień temu miałam okazję spotkać się z Piotrkiem z tego bloga [KLIK]. Co prawda nasze spotkanie trwało coś około godziny, ale i tak cieszę, że poznałam kogoś kto ma podobną pasję do mnie i na dodatek jest z mojej okolicy. Stwierdziliśmy, że kolejny raz też się trzeba będzie spotkać, ale na trochę dłużej. Przygotowaliśmy dla Was mały konkurs, ale o jego szczegółach na końca, ale samo spotkanie natchnęło mnie do napisania posta. 

Wiele osób obecnie pisze blogi. Niektórzy dla siebie, a niektórzy dla siebie i innych. Kiedy Ci inni czytają ich bloga, zaczynają poznawać te osoby, utożsamiają się z nimi, komentują ich posty. Po jakimś czasie, osoby zaczynają pisać do siebie maile i powoli się poznawać. Tak zaczynają rodzić się drobne blogowe znajomości, które po jakimś czasie mają szanse zmienić się w świetne przyjaźnie. Sama obserwuję trochę blogów, gdzie właśnie blogerki pokazują swoje spotkania z kimś kogo poznały dzięki blogowi. Często te spotkania nie kończą się na jednym, co jest dowodem na to, że blogi potrafią naprawdę łączyć ludzi :)

Konkurs!

Wraz z Piotrkiem chcielibyśmy ogłosić mały konkurs fotograficzny, którego tematem jest poszukiwanie lata, a dokładniej wszystko co związane z latem, co można zobaczyć jeszcze w trakcie końcówki wiosny. Co trzeba zrobić, aby wziąć udział ?

- być publicznym obserwatorem mojego bloga i bloga Piotrka [KLIK]
- zaobserwować mnie [KLIK] i Piotrka [KLIK] na Instagramie (jeśli nie macie pomińcie ten krok)
- umieścić u siebie na blogu, widoczny poniżej baner i podlinkować bloga mojego lub Piotrka
- wysłać zdjęcie na mail konkurs.foto.wpl@gmail.com i napisać z jakiego bloga jesteście


Czas na nadsyłanie prac macie do 11 lipca. Wydaję mi się, że to dosyć dobry okres czasu. Dwie osoby mogą wygrać posty promujące i designy :)

Weźmiecie udział w konkursie? Poznaliście kogoś dzięki blogowi ?

4 cze 2015

pieniny


W zeszłym tygodni miałam okazję być na wycieczce klasowej w Pieninach. Była to ostatnia wycieczka z moją klasą. Trwała ona 3 dni, a w jej czasie udało nam się dużo zobaczyć. Już pierwszego dnia mieliśmy okazję obejrzeć zaporę na Zalewie Czorsztyńskim oraz Zamek w Niedzicy. Pogoda co prawda nie do końca nam dopisywała, bo była ona w kratkę, pięć minut padało, a potem znowu nic, ale i tak było całkiem dobrze. Drugiego dnia pogoda była już lepsza, bo nie padało, lecz niestety na szlakach było dosyć ślisko poprzez błoto. Niestety miałam okazję się o tym przekonać, kiedy wylądowałam na ziemi i moje spodnie były całe mokre. Planowo mieliśmy wejść na Trzy Korony, lecz jednak pan przewodnik stwierdził, że jest zbyt dużo grup, przy ostatnim podejściu na nie i zdecydowaliśmy się iść na Sokolicę. Szlak na nią był urozmaicony. Były nawet zejścia i podejścia, dosyć strome po skałkach, ale wszyscy dali radę, a gdy weszliśmy na Sokolicę widoki były cudowne. Była to też okazja do zobaczenia popularnej półwiecznej sosny. Zejście było dosyć szybkie, a do pensjonatu wszyscy weszli zmęczeni. Trzeciego dnia czekała na nas największa atrakcja, jaką był spływ Dunajcem. Spakowani wsiedliśmy do autokaru i udaliśmy się do przystani. Widoki na spływie były cudowne, można było dowiedzieć się dużo ciekawych rzeczy od filsaków, i do tego porobić masę zdjęć. Mieliśmy okazję wjechać również na Palenicę, jednak największą atrakcją, jak chyba na każdej wycieczce jest jazda autokarem. Po powrocie do domu, byłam zmęczona i nawet nie miałam siły na rozpakowanie walizki, ale tą wycieczkę na pewno będę dobrze wspominać i mając okazję wybiorę się w Pieniny kolejny raz.









Podobają się Wam zdjęcia? Mieliście okazję być kiedyś w Pieninach ? 

Nadal możecie zadawać pytania do Q&A, a już za tydzień pojawi się post z gościem specjalnym :)