13 wrz 2015

summer favourites


Wakacje już za nami. Zleciały już dwa tygodnie szkoły. Mi upłynęły one bardzo szybko. Dosyć szybko zaaklimatyzowałam się w nowej szkole. Na razie jest całkiem dobrze, myślę, że kolejne trzy lata będą całkiem dobre. W czwartek czeka mnie wyjazd integracyjny, więc myślę, że jeszcze bardziej uda mi się zintegrować z moją klasą. Mimo, że lato jeszcze trwa, przychodzę do was z moimi tegorocznymi ulubieńcami letnimi.

Kosmetyki




Perfum Puma Yellow to perfum, który dostałam od kuzyna na urodziny, w stu procentach zapach był trafiony, bo nie dość, że idealny na lato jeszcze, zapach strasznie mi się spodobał i używam ich cały czas.









Szampon Batiste Tropical jest moim nie tylko letnim ulubieńcem, idealnie spisuje się przez cały rok, bo włosy po nim są świeższe i uniesione.










Pianka oczyszczająca pory do mycia twarzy pojawiła się u mnie przed obozem w Bułgarii i swoje zadanie spełniła świetnie, Super oczyszcza i do tego zapach na ogromny plus.









Tangle Teezer to szczotka, która jest zbawieniem dla moich puszących się włosów, a plastikowe gumki idealnie się sprawdzają, gdy trzeba niesforne kosmyki spiąć.



Moda






Okulary przeciwsłoneczne to niezbędnik na lato, nawet dla okularnika jakim jestem ja, te z Born Pretty Store są dla mnie świetne, pasują do mojej twarzy i naprawdę świetnie wyglądają. KLIK









Bransoletka Soufeel pojawiając się u mnie sprawiła, że ja, osoba, która rzadko nosi biżuterię teraz nie rusza się bez tej bransoletki z domu. Więcej o niej tutaj: KLIK









Szmaciana torba czy letter bag jak kto woli to rzecz idealna na lato, kiedy nie chce nam się myśleć jaką torebkę założyć, a potrzebujemy tylko najpotrzebniejszych rzeczy. Sprawdzi się też świetnie na plaży.







Pewnie zdziwi Was czemu szorty pojawiły się jako ulubieniec, te akurat skradły moje serce, bo są luźne i jeansowe, przez co pasują do praktycznie wszystkiego. Pochodzą one z Dresslink: KLIK








Jedzenie





Kawa frappe jak dla mnie była idealna na ciepłe letnie dni, kiedy miałam ochotę na coś innego niż sok, czy woda.









Tymbark Mango to zdecydowanie mój ulubiony sok na lato, dodanie do niego lodu sprawiało, że idealnie sprawdzał się nie tylko w domu, ale i na dworze.








Nigdy nie byłam jakoś szczególnie przekonana do pieczywa chrupkiego, ale to kompletnie zmieniło moje odczucie wobec nich. To ze zdjęcia smakuje jak wafle od lodów, więc jest dobre nie tylko do tradycyjnych kanapek, ale i deserów.



Dodatki





Powerbank to rzecz, która nie raz uratowała mi życie. Szczególnie, kiedy bateria miała się ku końcowi, a przede mną jeszcze połowa dnia.









iPod to mój ulubieniec, nawet nie tylko letni, ale i codzienny, szczególnie, jeśli jeździłam sama na rower, to on zawsze mi towarzyszył.











Uwielbiam różne case na telefon, a ten z Minnie w stu procentach skradł moje serce.











Obiektyw w stu procentach mogę zaliczyć do moich letnich ulubieńców, pozwolił mi na rozwinięcie mojej pasji i okazał się strzałem w dziesiątkę. 






Muzyka








Tutaj nie będę się dużo rozgadywać, dam Wam po prostu playlistę, która towarzyszyła mi przez całe wakacje.
A jacy są Wasi letni ulubieńcy?

6 wrz 2015

guts over fear

Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu

Boimy się. Naturalny człowieczy odruch. Proste rzecz, a się ich obawiamy. Dziecko boi się ciemności, a inne dostaje paniki gdy zobaczy psa blisko siebie. Dorośli boją się o utratę pracy. Starsi choroby. Każdy człowiek się czegoś boi. Odczuwa strach przed nawet najprostszą rzeczą, niczym nie strasznym. Uczniowie często boją się klasówek, szczególnie Ci ambitni, ale jednak i tak do nich podchodzą. Powoli przezwyciężają swój strach, kiedy siadają do kartek i okazuje się, że to nic trudnego. Dziecko przechodząc po ciemku do rodziców powoli przestaje się bać ciemności, a bawiąc się ze szczeniakiem cioci przekonuje się do psa i błaga rodziców o swojego. Każdy małymi krokami może przestać bać się nawet rzeczy, która była dla niego najstraszniejsza. Hamując swoje myśli, stopuje czarne scenariusze w swojej głowie. Jego co by było gdyby powoli zmienia swoje barwy z czarnych na kolorowe, aż wreszcie ma kolory tęczy. 

Przezwyciężanie swojego strachu to coś o czym powinniśmy pamiętać.  Nie powinniśmy ciągle się bać. Wiadome, że wielu z Nas boi się przyszłości, tego co nas czeka. Wmawiając sobie, że będzie ona dobra powoli przestajemy się jej bać, aż tak bardzo, ale jednak strach do niej ciągle w nas tkwi. Są właśnie takie rzeczy, do których nasz strach będzie trwał, bo coś ciągle się zmienia, może być inne, a naszej głowie jest tysiące scenariuszy. Spróbujmy choć trochę pokazać w sobie odwagi. Nie miejmy strachu, jednak też z rozumem, nie róbmy czegoś, co może się dla nas czy naszego zdrowia skończyć źle. Powinniśmy mieć odwagę przyznać się do kłamstwa, jeśli umieliśmy kłamać. Posiadajcie odwagę w bronieniu innych, nie bójcie się wyśmiania. Jeśli znajdziecie w sobie choć trochę odwagi to wasz strach będzie coraz to mniejszy.
















t-shirt - zara, sukienka - second hand

Pewnie dziwi Was czemu to drugi post w tym tygodniu, ale to dlatego, że zaczął się rok szkolny, więc posty będą tylko raz na tydzień w weekend :)

A wy pokonaliście jakiś swój strach?